Tarocista Igor Alexander z Warszawy


-Kariera, wielkie pieniądze, Pański sceptycyzm do tych słów w istocie jest niedzisiejszy! Intryguje. Zechce Pan przybliżyć swoje spojrzenie na te kwestie? -Niezręcznie mi o tym mówić, ale skoro pytanie padło... Jak każdy człowiek, tak i ja jestem konsumentem, pieniądze odgrywają więc zauważalną rolę również w moim życiu, jednakże nie dominują nad nim. Wcześniej zwróciła Pani uwagę, że mieszkam i żyję skromnie, zwyczajnie - ale cóż w tym złego. Nie zamierzam tego zmieniać w imię cudzych estetycznych upodobań, czy panującej mody. Każdy kto kontaktował się ze mną, by zapytać o szczegóły dotyczące spotkania, umówić się na seans, wie, że opłata nie jest wygórowana, a czas nielimitowany. Tak było, jest i pozostanie. Kariera? Uleganie komplementom i taniemu rozgłosowi może zwieść wróżbitę nie tylko do punktu wyjścia, lecz co gorsza, w ślepą uliczkę! Nie pomoże sława czy znajomości, gdy przychylność kart pryśnie jak bańka mydlana. Nie chcę zobojętnieć - nie chcę popaść w zawodową rutynę! Zaufanie i sympatia Klienta, to jedynie kredyt, który trzeba spłacać i pracować nań codziennie. Każdy dzień mojej pracy, to egzamin z karcianej wiedzy, ale i pokory, zaangażowania. Nie popadając w bufonadę nadmienię, że ów egzamin zdaję z przyzwoitą notą, skoro od kilkunastu lat dane mi aktywnie uprawiać wróżbiarski zawód, zyskując przy tym - szczególnie bliskie memu sercu - rekomendacje przekazywane pocztą pantoflową, jak również referencje sygnowane przez firmy, z którymi przez lata współpracuję. (2012. fragment wypowiedzi prasowej) źródło: Tarocista. pl

  • Dodano: 11 lat 2 miesiące temu
  • Wyświetleń: 9209
  • Kliknięć: 2362
  • Wizyt: 6807
  •  34.7
  • 272203
  • 2.00