A w snach G.
ja gdzieś ginę i nie można mnie odnaleźć. Też świetnie :-)
obrażam ludzi masowo
Pan pijacz moczu się na mnie obraził, bo nie chciałam mu posłać moczu do picia i przez to "mu pojechałam mocno i nie było to miłe". A w pracy obraziła się na mnie klientka, która miała zamówioną paczkę na 7 grudnia i teraz zamówiła drugą mniejszą i zadzwoniłam do niej z pytaniem, czy posłać jej to jako 2 paczki, czy jako jedną. I to już był powód żeby się obrazić, zwymyślać firmę i zrezygnować z zamówienia.
Ja wciąż żyję z przekonaniem, że ja za mało piję. Na trzeźwo to chyba w ogle nie da się kontaktować z taki ludźmi.
na zmartwienia
jak zawsze dobrzy są Stonsi i czerwone wino w nowym czarnym kieliszku. To dziwne jak człowiek musi walczyć z lękami i emocjami. To niesamowite, że ja aż tak bardzo nie umiem żyć.
A swoją drogą jak to może się dziać, że pięciu obych facetów daje mi tyle spokoju i przywraca wiarę w siebie?
"Nawet konie nie odciÄ…gnÄ… mnie precz.
Dzikie konie nie odciÄ…gnÄ… mnie precz."
Wczaraj dwukrotnie karty nie dały sobie rady ze mną, taki mam pieprznik w głowie, że nawet wróżby nie są w stanie nad tym zapanować.
A chciałabym zaśpiewać za Mickiem:
time is on my side
"Czas jest po mojej stronie, tak jest
Czas jest po mojej stronie, tak jest
Zawsze mówisz,
Że chcesz być wolna
Ale przybiegasz z powrotem
Powiedziałaś, że ci się uda, kochanie
Ale przybiegasz z powrotem
Robiłaś to wiele razy wcześniej
Wracałaś do mnie
Oh, czas jest po mojej stronie, tak jest
Czas jest po mojej stronie, tak jest
Szukasz dobrych czasów
Ale zaczekaj i zauważ,
Że wrócisz do mnie
Nie muszę się już martwić
I tak wrócisz do mnie
Spędzę resztę życia z tobą, kochanie
Wrócisz do mnie
No dalej, dalej, podpal miasto
I kochanie, rób to, czego pożąda twoje serce
Pamiętaj, że zawsze będę w pobliżu
I wiem, wiem,
Jak już ci to wiele razy mówiłem,
Że wrócisz do mnie, kochanie
Bo wiem, wiem,
Że zapukasz do moich drzwi,
Taak, zapukasz do moich drzwi
Cóż, czas jest po mojej stronie, tak jest
Czas jest po mojej stronie, tak jest
Bo ja darzę prawdziwą miłością
Taką, której potrzebujesz
Wrócisz do mnie
Powiedz, że wrócisz, kochanie
Wrócisz do mnie
Nie zawsze mówię, że to zrobisz
Ale wrócisz do mnie
Nie muszę się już martwić
Tak, czas, czas, czas jest po mojej stronie, tak jest..."
ze spamu
"one wife is not ennough"
a w moim życiu
"one life is ennough too much"
punkt widzenia zawsze zależy od punktu myślenia.
Stałam sobie dziś na światłach, a moje myśli krążą ostatnio wokół ostatecznych tematów i pomyślałam nagle: czy to jest możliwe, żeby anioły w ogle istniały? I kiedy tylko skończyła się ta myśl, pani stojąca obok mnie gwałtownie, ale bardzo serdecznie zapytała mnie, gdzie może kupić bilety na tramwaj. I spojrzała mi się w oczy. I zobaczyłam najbardziej niesamowite oczy jakie kiedykolwiek widziałam, tęczówki jasno niebieskie w ciemne szare plamki ok 3mm. Wyglądało to niezwykle (tęczówki zazwyczaj mają jeden stały kolor). Pokazałam pani kiosk dokładnie w przeciwnym kierunku, w którym szła, a ona radośnie i ochoczo się tam udała.
rano
zawsze się budzę z kacem moralnym. Czemu ja taka jestem? Czemu mnie nie cieszy to że żyję, tylko jest to dla mnie jakiś okrutnym żartem? Wszystko rozpieprzone, całe to moje głupie życie. Wszystko bez sensu.
Popełnić samobójstwo w wigilię, to się nazywa coś.
dziwne pytanie i dziwny człowiek
czyli dalsza częśc korespondencji między mną ii zadającym pytanie z poprzedniego wpisu:
On: "powiem ci ze kilka razy  zalatwilem sobie ram zmialem tekst ze potrzebuje dla
 znajomej na podmianke do badan do pracy , i tak nawet jedna w sumie ladna
studentka medycyny mi zalatwila po prostu podjechalem na miasto z pojemnikiem i
 zalatwilem to sobie zrobila, ale jak jej rok pozniej powiedzialem co z tym
zrobilem to powiedziala ze nie chce mnie znac i sie obrazila na mnie
, raz na gumtre napisalem i jedna dziewczyna sie
odezwala za 20 Â tez sobie zalatwilem, pozniej ponalem taka 19 ktora tez za 20
zeta wiele razy zalatwiala jakie tylko chce czy po piwie czy normalne, z rtym ze
piwo musialemz nia wypic
"
Ja: "znaczy nic nie rozumiem zbierasz mocz? czy jak"
On: "pozniej kilka lat nic zero, a pozniej stwierdzilem ze na
czacie popisze ze to kupie albo pozaczepiam ludzi mowiac wprost( od ciebie nic
na razie nie chce tylko rozmawiamy) zeby bylo jasne,
a i takie historie byly, ze w sumie tak rozmawialismy
jak my, ale spotkalismy sie nieraz  na zywo, i jakos kobieta mniej wiecej tez w
twoim wieku, bo tak kolo 33-35 po prostu po posiezdeniu w knajpie za free
zalatwila, po prostu z ciekawosci, Â bo nie wierzyla ale powiem ci ze reakcje
byly  tych ludzi rozne i  100% pozytywne  niektore po jakims czasie ale
pozytywne , niektroe osoby mialy satysfakcje ze docenilem  cos tak w sumie , nie
przydatnego, a niektore napisaley mi albo pod czas rozmowy pozniej wyszlo ze
nawet to podobno troche podniecilo te osoby , dlatego ze zrobilem cos tam z ich
rzecza, z tym to tyle w sumie a jak ty to widzisz  pewnie okropne dla ciebie
jako kobiet."
O rety, jakby doszło co do czego to on chce pić mój mocz, z tego co zrozumiałam. Mocne nawet jak na mnie. Ale ot, moje szczęście to właśnie, chcę poznać kogoś normalnego, a poznaję pijacza moczu.Porażka, i chyba tylko w moim stylu.
dziwne pytanie
"mam takie troche dziwne pytanie, w zasadzie chodzi o
rzecz przyziemna, ale osobista, mianowicie czy zwracasz uwage na taka rzecz,
konkretnie na to jaki sposob oddajesz mocz krotko miwiac sikasz czy glosno czy
cicho? , pozniej ci napisze czemu pyta"
Tak oto zaczęła sie moja nowa znajomość na tlenie. Niezłe pytanie na dzień dobry co?
nieco brutalniej
Oglądam z mamą "Przystanek Alaska" w pewnym momencie pada kwestia: "Mężczyźni myślą tylko dwoma rzeczami", ja dopowiadam: "kutasem i jedzeniem" i z filmu pada zdanie:"penisem i żołądkiem". Tiaaa, ja ujęłam to nieco dosadniej :-).