menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Blog
Alaska 22-11-2008
Autor jedzie do ojczystego kraju, a zdaje się, że wyruszył na Alaskę. Jak to jest, kiedy miejsca, które na ogół są oswojone i bezpieczne, nagle stają się groźną, niezrozumiałą Alaską? ("Pisarze ze strefy bakłażana", Gazeta Świąteczna)
(0) komentarzy / skomentuj
Kiedyś także bywała w stanie.... i nie przeszkadzało 22-11-2008

Rano naniosłem ostatnie poprawki w reportażu dla Polsatu „Niebezpieczne kontakty Sumlińskiego”. Na szczęście wszystko można było zrobić w łóżku. Zmęczenie po wczorajszych zdjęciach było tak silne, że dopiero południowy pobyt w saunie pozwolił mi stanąć jakoś na nogach. Rozmowa z Wojtkiem Sumlińskim przeprowadzona w czasie jego pobytu w szpitalu psychiatrycznym od miesiąca leży w Polsat. Ma pójść razem z reportażem.

Jeśli wszystko pójdzie planowo, na początku stycznia ukaże się na DVD film „Zabić Papałę”. Zdecydowałem się pokazać  film w kilku miastach w Polsce i spotkać się z jego widzami. Choć niechęć do kontaktów z ludźmi ostatnio jest bardzo silna. Przypomina mi się sytuacja z  „To my, rugbiści”, „Blokersami”, które dopiero po jakimś czasie, po okresie krążenia w obiegu zamkniętym trafiły na srebrny ekran.

Jakże wybiórcze są media. Kiedyś przypadkowo natknąłem się z ekipą telewizyjną na pewnego znanego senatora „pod wpływem”. Wówczas usłyszałem o manipulacji, nierzetelności, a niektórzy dziennikarze, zaprzyjaźnieni z pijarowcami senatora, przeprowadzili analizę taśmy, z której wynikało, że senator był trzeźwy. To, że mówił od rzeczy, że czuć od niego było woń alkoholu było bez znaczenia. Za karę zredukowano emisję „Nakręconej nocy” i wyznaczono specjalną osobę odpowiedzialną do kontroli, czego media nie zauważyły. Przemilczały. No cóż, Elżbieta Kruk dzisiaj jest zaledwie posłem, jako szefowa Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, mogła upijać się do woli, chodzić w stanie wskazującym  i  żadna stacja nie miała odwagi puścić jej „pod wpływem” Dziennikarze taktownie spuszczali wzrok.

Na zdjęciu kadr z wczorajszych zdjęć. Zdjęć Elżbiety Kruk było dzisiaj w nadmiarze. I może Piotr Pacewicz ma racje, że w tym polowaniem dzisiaj na Elżbietę Kruk  zatracono proporcję.
więcej >>
(1) komentarzy / skomentuj

Konstytucja swoje a Sąd swoje 20-11-2008
Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej w Art. 45. gwarantuje:

1. Każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd.
2. Wyłączenie jawności rozprawy może nastąpić ze względu na moralność, bezpieczeństwo państwa i porządek publiczny oraz ze względu na ochronę życia prywatnego stron lub inny ważny interes prywatny. Wyrok ogłaszany jest publicznie.

Tymczasem w  polskich sądach rzeczywistość wygląda czasami tak jak w Sądzie  Rejonowym dla Warszawa- Śródmieście. Dzisiaj realizowałem tam  zdjęcia. Dwie strony, poszkodowany i oskarżony, zgodziły się na rejestrowanie przebiegu rozprawy. Rozprawa nie ma klauzuli tajności. Kto się przeciwstawił? Wysoki sąd. On nie chciał by ktokolwiek patrzył na ręce. Pozwolił tylko na używanie przeze mnie długopisu.
więcej >>
(1) komentarzy / skomentuj

Nocny lot według Bartka Piotrowskiego 18-11-2008

więcej >>
(1) komentarzy / skomentuj

Żagiel o Zacharskim i Mazurze. Fragment ksiązki "Zabić Papałę" 17-11-2008
"Aleksander Żagiel wspomniał jeszcze prokuratorowi o znajomości Mazura z Józefem Oleksym i generałem Marianem Zacharskim:
„Z tego, co wiem, Edek Mazur znał się z Oleksym. Pamiętam taką sytuację, która miała miejsce jeszcze w czasie, gdy prowadziliśmy wspólne interesy z Edkiem. Wylatywaliśmy samolotem do Warszawy: ja, Andrzej i Edek. Na lotnisku w Wiedniu Edek podszedł do Zacharskiego. My do niego nie podchodziliśmy. Ja odniosłem wrażenie, że Edek i Zacharski znali się, ale nie wiem, jakie interesy ich łączyły. Potem Edek zapytał nas, co się stało, że Zacharski się o nas negatywnie wyraża”.
Pytany o swoją znajomość z Edwardem Mazurem Józef Oleksy odmawia komentarza.
- To jest odległa przeszłość – ucina."

Fragment rozdziału: Żagiel ujawnia interesy Sasina z Mazurem.
więcej >>
(0) komentarzy / skomentuj

OSTATNIO DODANE KOMENTARZE:
Perłę rzucono pod wieprze
Autor: Magdalena, 2008-11-22 21:25:39
Zacytuję fragment wypowiedzi z tego artykuł, dlatego, iz uważam ją za najwłaściwszą cyt.\" Doktor nigdy nie zajmował się polityką. On żyje w innym świecie. Wplątany został w coś z czym w ogóle nie ma wspólnego. Łatwiej bronić się z wolnośc (...) więcej ...
A Pan pisywał o pijanej Kruk?
Autor: kataryna, 2008-11-22 11:08:54
Kiedykolwiek? (...) więcej ...
Zabić Papałę
Artykuły prasowe
Prywatna policja Niektórzy bezprawnie przyznają sobie uprawnienia policji. Zastępują legalne sądy i komorników, posługują się argumentami zbliżonymi do szantażu.
Warszawska ośmiornica?
40 piętro
Blogi w antyraporcie WSI
Pedofile
Misja kompromitacja
O filmie
O książce
Zabić Papałę
Ostatnia Wieczerza
Waluta na 6 miejscu LP3
Video



menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Klatka – film dokumentalny. Praca nad filmem trwała od 24.10.2002 roku, zakończono ją  22 października 2003. Planowana premiera filmu - listopad 2003.
Scenariusz i reżyseria: Sylwester Latkowski; zdjęcia: Tomasz Michałowski, Karina Kleszczewska; montaż: Krzysztof Szpetmański; dźwięk: Igor Grątkowski; redakcja Jerzy Kapuściński, Grażyna Bryżuk; postprodukcja PAY studio TV; grafika: Studio Rogala: sprzęt do realizacji Mega TV; technika realizacji Sony IMX 16:9; producent wykonawczy Opusnet; Produkcja: Agencja Filmowa TVP dla Programu 2, Opusnet, T1-teraz, Sylwester Latkowski


Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści

powered by CMS Starla Admin v3