W Sejmie odbyła się długo oczekiwana debata na temat instalacji w Polsce amerykańskiej tarczy antyrakietowej. SDPL domagała się tej debaty w lipcu, przed podpisaniem umowy, ale marszałek Bronisław Komorowski twierdził, że może ona zagrozić negocjacjom, a tym samym bezpieczeństwu Polski. Dziwię się, że tak skandaliczne argumenty padły z jego ust, bo wcześniej dał się poznać jako człowiek wyważony.
- Prywatyzacja, czyli przekazanie większości udziałów w ręce prywatne, powoduje zmianę celu działalności szpitala. Podstawowy cel, jakim było dotąd udzielanie usług zdrowotnych wszystkim potrzebującym, niezależnie od ich sytuacji materialnej, schodzi na dalszy plan. Zastępuje go zupełnie inny – maksymalizacja zysku. Prywatny właściciel wykupując większość udziałów szpitala, czyli inwestując, chce uzyskać większą stopę zwrotu, niż gdyby ulokował swoje pieniądze na lokacie bankowej. Inwestorowi chodzi przecież o większy zysk - mówi poseł SDPL-NL Marek Balicki w wywiadzie dla polskiej edycji miesięcznika Le Monde diplomatique.
Podczas konferencji prasowej przed Sejmem działacze SDPL podtrzymali swoje stanowisko w sprawie w sprawie rasistowskiej wypowiedzi posła Artura Górskiego (PiS), wzywając go do rezygnacji z mandatu poselskiego oraz apelując do Jarosława Kaczyńskiego o pozbycie się tego posła z szeregów PiS. Socjaldemokracji zaprezentowali również bilboard, na którym czołowi politycy PiS zostali przedstawieni w egzotycznych strojach i fryzurach.
To jest jakaś paranoja. Prezes Jarosław Kaczyński wbrew oczywistym faktom broni posła Artura Górskiego, który z mównicy polskiego Sejmu wygłosił rasistowskie wystąpienie. Broni tylko dlatego, że Górski jest członkiem PiS i doktorantem na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim (w tle ojciec Rydzyk). Inaczej nie sposób tego wytłumaczyć. W sukurs prezesowi i samemu Górskiemu natychmiast rusza europoseł Ryszard Czarnecki (PiS), który w konwencji podwórkowego skarżypyty donosi mediom, że minister polskiego rządu powtarzał rasistowski kawał o prezydencie Stanów Zjednoczonych. Klasyczny chwyt, który ma odwrócić uwagę od kompromitacji członka partii - pisze dla Trybuny Roman Nowicki, członek Rady Politycznej SDPL.
Wysoko oceniam inicjatywę redaktora naczelnego, Marka Twaroga, rozpoczęcia na łamach "Polski-Gazety Wrocławskiej" debaty poświęconej polityce europejskiej, szczególnie Parlamentowi Europejskiemu. Chyba zgodzimy się co do tego, że nie ma sensu obwinianie się wzajemne pomiędzy politykami a dziennikarzami, kto jest winien niskiej frekwencji w wyborach europejskich czy słabej znajomości prawodawstwa unijnego - piszę eurodeputowany SDPL Józef Pinior w "Polsce - Gazecie Wrocławskiej".
Otyłość stała się rzeczywistością i niestety coraz częściej problem ten dotyka ludzi młodych. Statystki biją na alarm! Komitet Ekonomiczno-Społeczny podaje, iż 14 milionów dzieci w Unii Europejskiej ma nadwagę, a 3 miliony cierpi na otyłość. Ponad połowa dorosłych obywateli ma nadwagę, a 20 do 30 % spośród nich zalicza się do kategorii otyłych. Liczba dzieci dotkniętych nadwagą i otyłością wzrasta co roku o ponad 400 000 przypadków, co sprawia, że problem ten dotyczy niemalże co czwartego europejskiego dziecka – pisze w swoim felietonie eurodeputowana SDPL Genowefa Grabowska
16 listopada w Lublinie odbyło się spotkanie z prof. Dariuszem Rosatim i sekretarzem generalnym SDPL Wojciechem Filemonowiczem, którzy zapowiedzieli powstanie nowego ruchu społecznego.
- Zarząd województwa podjął decyzję o komercjalizacji wszystkich szpitali marszałkowskich w województwie bez żadnego projektu, jak to zrobić, bez debaty społecznej, bez dialogu z lekarzami, pielęgniarkami i pacjentami - poseł SDPL Bartosz Arłukowicz komentuje w ten sposób plany władz województwa zachodniopomorskiego przekształcenia szpitali w spółki prawa handlowego.
9 listopada we Włocławku odbyło się spotkanie na temat tworzącego się ruchu centrolewicowego. Gośćmi byli euroedeputowany SDPL prof. Dariusz Rosati, p.o. przewodniczącego partii Bartosz Dominiak oraz sekretarz generalny partii Wojciech Filemonowicz. W spotkaniu uczestniczyli, oprócz działaczy SDPL, również przedstawiciele Sojuszu Lewicy Demokratycznej oraz Unii Pracy.